Odpowiedź na List otwarty Burmistrza do mieszkańców Pisz

 

Szanowni Państwo,

 

Z dużym żalem i niesmakiem odczytaliśmy list otwarty do mieszkańców Gminy Pisz dotyczący zamieszania jakie wywołał Burmistrz.

 

Wydaje się, że do wszystkich prezentowanych zarzutów odnosiliśmy się już wielokrotnie, ale Pan Burmistrz używając sztuczek rodem ze szkoleń socjotechniki, powtarza je bez końca unikając konsekwencji prawnych przez używanie zwrotów „Moim zdaniem,…”, „Prawdopodobnie…”, „Od pewnego czasu trwają próby…”

 

Naszym celem statutowym jest „RATOWNICTWO” a nie wyjaśnianie oszczerstw i bronienie się przed pomówieniami, ale po kolei…

 

Nie próbujemy przejąć działki o znacznej wartości tylko odpieramy próbę sprzedaży działki, którą użytkujemy od 1980 roku. Zgadzamy się z Burmistrzem, że to miejsce jest usytuowane w taki sposób, byśmy mogli szybko i sprawnie rozpocząć akcje ratowniczą. To miejsce tworzyliśmy od wielu lat, usypywaliśmy ziemie tam gdzie było bagno, wykopywaliśmy baseny portowe. W ten sposób podnieśliśmy atrakcyjność tej działki.

 

Druga sprawa to powstanie w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku budynków. Stało się to dużo wcześniej zanim działka trafiła w posiadanie Gminy Pisz. Bezpłatne przekazanie tej działki do Gminy Pisz nastąpiło dopiero w 1995 roku, na podstawie umowy notarialnej, w której został zapisany warunek przeznaczenia tej działki na działalność ratowniczą. Było to pewnego rodzaju usankcjonowanie faktu, że MSR działał na tej działce już od wielu lat. Sprawę tych budynków rozwiązano decyzją Urzędu Rejonowego (obecnie Starostwa Powiatowego) z dnia 23 października 1998 r. Budynki te stały się w pełni legalne otrzymaliśmy zgodę na ich użytkowanie. Gdyby tego było mało, jesteśmy w posiadaniu decyzji Burmistrza Pisza z 2019 roku zawierającej zgodę na ich remont i potwierdzającej, że jesteśmy właścicielami tych budynków. Obecnie znajdują się w nich pomieszczenia niezbędne do działania naszej Służby: świetlica, kuchnia oraz miejsce odpoczynku dla ratowników, a także pomieszczenia magazynowe dla sprzętu ratowniczego i nurkowego.

 

Oznacza to, że stwierdzenia Pana Burmistrza „ Działka została nielegalnie zabudowana bez zgody właściciela tj. Gminy Pisz i bez pozwolenia na budowę wieloma obiektami…” i w drugim punkcie „Również bez zgody gminy i pozwolenia na budowę na działce tej pobudowano budynki rekreacyjne…”  są fałszywe! Otóż jak widać z powyższego, gdy gmina Pisz otrzymywała ten grunt budynki już tam były – co ma tu zgoda Gminy?

 

Kolejne stwierdzenie Pana Burmistrza: „…Jedna z tych osób wystąpiła do sądu … o zasiedzenie”. Sprawa o zasiedzenie jest zakończona, a Sąd odrzucił roszczenia  uzasadniając, że ta osoba nie miała do tego żadnych praw. Burmistrz doskonale zna ten wyrok sądowy, mimo tego uparcie forsuje swoją tezę o ryzyku utraty działki przez Gminę w wyniku ewentualnego zasiedzenia i przedstawia to zdarzenie jako dowód na łamanie umowy dzierżawy.

 

Pan Burmistrz poucza i wskazuje, co MSR powinien zrobić po odebraniu owej działki i wysyła nas do prowadzenia działalności ratowniczej na prywatnej działce osoby, która wprawdzie jest Komandorem Mazurskiej Służby Ratowniczej, ale jego działka jest jego prywatną własnością. Wygląda to tak jakby Burmistrz wysłał strażaków lub policjantów, by u któregoś z mieszkańców, w pokoju obok telewizora, zorganizowali remizę lub posterunek policji.

 

Mowa też jest o umowie jaką Mazurska Służba Ratownicza zawarła a na budowę posterunku nad Jeziorem Roś. Burmistrz miał ją w ręku i nią wymachiwał na Sesji Rady Gminy. To niech ją przeczyta! Została zawarta w 2014 roku i na mocy zapisów z niej wypływających została rozwiązana w 2016 roku.

 

W naszych wypowiedziach twierdzimy, że działania burmistrza dążą do likwidacji Mazurskiej Służby Ratowniczej i tu Pan Burmistrz w specyficzny sposób informuję opinię publiczną o tym, że ani on ani Radni nie mają takich uprawnień. Zgoda, tylko nie o to chodzi, zabranie działki wraz z budynkami skutkuje sparaliżowaniem działalności ratowniczej, co w konsekwencji doprowadzi do likwidacji tej służby – MSR.

 

Panie Burmistrzu czy to tak trudno zrozumieć? Czy to tylko kolejna próba odwracania kota ogonem?

 

W Pana liście czytamy dalej: „…determinacja z jaką Mazurska Służba Ratownicza próbuje przejąć tę działkę… dobitnie świadczy o tym, że grupa prywatnych… chce posiadać bazę wypadową na Mazury.” Poza tym, że obraża Pan wielu wspaniałych ludzi, bezinteresownie zaangażowanych w to co robią, to ta wypowiedź jest kolejnym kłamstwem! Nikt z nas nie wnosił o przejęcie (nabycie) tej ziemi, jedynie prosimy o umożliwienie dalszej jej dzierżawy przez MSR, której nas Pan pozbawia.

 

Rozpatrzmy kwestię pazerności – nikt z Zarządu MSR nie otrzymuje żadnych świadczeń pieniężnych – to co robimy dla MSR obciąża bezpośrednio nasze portfele! Ostatnio drwił Pan z naszego Komandora, że jak jest taki oddany ratownictwu to niech odda swoją działkę. Komandor i tak to robi, a jak to wygląda u Pana? „Osoba oddana na rzecz społeczności Piskiej” – to za jakie pieniądze Pan to robi? O ile się nie mylę ostatnio przepchnął Pan podwyżkę swojej pensji o ponad 10 tysięcy złotych. Oczekujemy, że teraz to już zrealizuje Pan swoją obietnicę wygłoszoną na Sesji Rady Gminy: „… dam, nawet prywatnie dam na MSR, bo my chętnie wspieramy ratownictwo” – proszę bardzo oto numer naszego konta:  40 1240 6335 1111 0011 0305 1919.

 

Na koniec, używa Pan pięknej sentencji „W 2014 roku obejmując, z Państwa woli, urząd Burmistrza Pisza uroczyście przysięgałem, że będę dbał o interes mieszkańców naszej gminy…” Pytanie się nasuwa: czy w kampanii wyborczej deklarował Pan, że będzie Pan sprzedawał działkę zajmowaną przez ratowników i przeznaczoną na ratownictwo, a tym samym demolował poziom bezpieczeństwa na Wielkich Jeziorach Mazurskich? Może, gdyby mieszkańcy wiedzieli kogo wybierają, oddali by głos na kogoś innego.  Zgodnie z postanowieniami Aktu Notarialnego, pieniądze otrzymane ze sprzedaży tej działki, muszą być przekazane przez Gminę Pisz do Skarbu Państwa, a dotychczasowe dochody z dzierżawy przestaną wpływać do budżetu gminy. To kolejne Pańskie działanie na niekorzyść Gminy Pisz! Czy to nie Pan został skazany za niegospodarność?

 

Na końcu chcemy oświadczyć, że na wszystkie nasze twierdzenia mamy pokrycie w dokumentach, które jesteśmy w stanie okazać na każde wezwanie.

 

Panie Burmistrzu, my ratownicy składaliśmy przysięgę, że dopóki będziemy zdrowi i sił nam wystarczy, bez względu na warunki będziemy rzetelnie wypełniać obowiązki ratownika. Dzisiaj to potwierdzamy: będziemy tak czynić do ostatniego dnia naszego życia, a nie jak Pan do końca swojej kadencji.

 

Z poważaniem

 

Zarząd Mazurskiej Służby Ratowniczej